piątek, 13 czerwca 2014
Dzień pierwszy !
Dziś był apel z okazji święta patrona naszej szkoły. Było super tylko Adam mnie troszkę wkurzał. A no tak przecież jeszcze nie znacie Adama. Adam - mój super zboczony kolega, który po części wprowadził mnie w świat dobrej muzyki i który ciągle mi się śni. Do rzeczy. Zdarzyło się coś super, oczywiście z udziałem mojej przyjaciółki Zuzi. Usiadłam w czwartej ławce, ona od razu za mną. Miała przy sobie telefon i mała materiałową torebeczkę ze sznureczkiem, w której zawsze trzymała słuchawki. Rozpakowała ją i podłączyła słuchawki do telefonu. Po ok. 5 minutach obok Zuzi zauważyłam tak naprawdę nic dla mnie nie znaczącego Macieja. Zuzia pokazywała mu pewien teledysk i pytała się go czy zna. On odpowiedział jej "Przecież, że znam to jeden z najbardziej rozpoznawalnych teledysków na świecie..." reszty nie dosłyszałam. Po wyjściu z klasy spytałam się Zuzi jaki teledysk pokazywała Maciejowi. Odpowiedziała,że pokazywała mu teledysk do bardzo znanej piosenki Nirvana "Smells like teen spirit". Po chwili mojego zamyślenia przyznałam się jej, że nie wiem co to za zespół i nie znam piosenki. Zuzia szybko wyjęła słuchawki i dała mi je do ręki mówiąc "Posłuchaj.". Włożyłam słuchawki do uszu i przycisnęłam przycisk PLAY. Na początku naprawdę myślałam, że to najbardziej okropna rzecz jaką słyszałam. Już chciałam wyciągnąć słuchawki, ale Zuza przytrzymała mi rękę i powiedziała, że mam słuchać do końca. Bardzo długo myślałam o tej piosence, jakoś dziwnie utkwiła mi w głowie. I tak zaczęła się ta historia. Teraz gdy to piszę słucham tej piosenki i wydaje mi się, że trwa wiecznie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Tak było. :)
OdpowiedzUsuń