poniedziałek, 16 czerwca 2014

Dzień drugi.

Dziaś bardzo szybko wstałam bo już nie mogłam doczekać się aż pójdę do szkoły i powiem Zuzi o tym, że zaraziła mnie Nirvaną. Po przyjściu do szkoły (oczywiście i tak byłam spóźniona bo moja siostra nie chciała wstać tak wcześnie jak ja) szybko pobiegłam do sali, miałam matematykę. Usiadłam przed Zuzią jak zwykle, a obok mnie usiadła Julia. Julia - jedna z lepszych wspomnień w moim życiu, moja przyjaciółka od urodzenia, z resztą nasze mamy też są przyjaciółkami. Odwróciłam się do Zuzi równocześnie kłucąc się z Julią o coś głupiego. Powiedziałam do Zuzi "Hej. Nirvana jest serio super!" Po tych słowach pani zwróciła mi uwagę. Po wyjściu na przerwę (jak zawszę do sali szłam z chłopakiami. Z chłopakami zawsze szczerze można pogadać) odrazu myślałam żeby opowiedzieć Zuzi o wszystkim w szczegółach. Szukałam jej po wszystkich korytarzach. Po 5 minutach podszedł do mnie Adam i powiedział, że Zuzia ma dyżur w szatni, ale nie zdąrzyłam do nie iść ponieważ w tej samej chwili zadzwonił dzwonek. Teraz była przyroda. Pani zadała mi i Zuzi prezętacje o rasach ludzkich. No i tak do końca dnia nie powiedziałam Zuzi bo obie byłyśmy strasznie zainteresowane naszą prezentacją. Już jutro kolejny dzień z mojego pamiętnika.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz